Jestem mały Talibanek, mam granatów cały dzbanek, nuklearną walizeczkę i wąglika probóweczkę. Raz, dwa, trzy - dziś Allacha spotkasz Ty!
Nachodzi mnie w łóżku... napastuje moje ciało... wyszukuje ulubioną jego część... delikatnie łaskocze... i zaczyna ssać... pieprzony komar.
Nie wstawaj! Nie musisz odbierać tego SMS-a! No i po co wstawałeś? Teraz nie będziesz mógł spać!