Z Tobą źle - bez Ciebie też trudno żyć. Nikogo obok mnie nie ma. Tak trudno istnieć, być. Zabija mnie samotność ta.
Mówiłeś - "Oddaję Ci mą duszę, a z nią moją miłość bez granic", ale że mnie zdradzisz, nie domyśliłabym się za nic.
Przez Ciebie po nocach nie spałam, przez Ciebie często płakałam. Bo byłeś jedynym chłopakiem, którego naprawdę kochałam.
Ile razy jeszcze mnie zranisz, nim zrozumiesz, że i tak już dużo przez Ciebie wycierpiałam.
Dlaczego chłopak pierwszy odchodzi? Dlaczego pierwszy zapomina? Dlaczego na świecie jest tak, że winna zostaje dziewczyna?
A ja myślałam - przejdzie, przeminie, jakoś ten ból wypielę. A Ty mi z serca dna wypływasz, jak topielec.
Byłam gotowa Ci wszystko dać, chciałam Ci rzucić pod stopy świat. Problem w tym, że nie chciałeś tego brać.
Płaczę - choć nie wiem dlaczego? Może kocham jego... Milczę - nie mówię mu tego, bo przecież jest tylko moim kolegą.
Niszczy sie zdjęcia, niszczy sie pisanie, lecz obraz Twój na zawsze w mym sercu pozostanie.
Nie, nie próbuj otwierać ust, o nie... Nie dam zranić się już. Powiedz kogo okłamać chcesz, że przestałeś już chcieć?
Wiatr połamał kwiaty w dolinie, chłopak złamał serce dziewczynie, kwiaty ożyją gdy maj powróci, złamane serce nigdy nie wróci.
Ostatni uśmiech, ostatnie słowo, ogromny ból i cichy krzyk. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że tak jak ja nie będzie kochał Cię nikt.
Myślałam, że mnie kochasz. Wierzyłam w Twoje słowa. A teraz wiem, że byłam naiwna. Że nie jesteśmy już razem, nie ma czego żałować.